#lubiępolskie – autyzm, rodzimowierstwo i egzorcyzmy

#lubiępolskie – autyzm, rodzimowierstwo i egzorcyzmy

Jeszcze kilka lat temu wydawało mi się, że polska kultura nie ma za wiele do zaoferowania. Nie czytałam polskich książek, niechętnie sięgałam po filmy z naszego podwórka, a z seriali kojarzyłam tylko „Na Wspólnej”. Jednak teraz przyszła jesień. A wraz z nią refleksja – czy warto oceniać kuchnię, próbując tylko kilku dań?

Dlatego postawiłam sobie wyzwanie – rozejrzeć się i sprawdzić, czy polscy artyści mają coś do zaoferowania. Na Facebooku spytałam Was o polecenia i z pewnością zajrzę do nich w najbliższym czasie, ale dziś edycja specjalna. Otwieram cykl wpisów #lubiępolskie. W tym tekście wrzucę to, co wryło mi się w mózg w przeciągu kilku ostatnich lat. Czytaj dalej

Szczerość to nie chamstwo

Szczerość to nie chamstwo

Kilka lat temu, gdy byłam jeszcze młoda i brakowało mi pokory, często powtarzałam zdanie „szczerość to nie chamstwo”. Wydawało mi się, że mogę każdemu walnąć po oczach prawym sierpowym jakiejś uwagi, pod warunkiem, że jest zgodna z prawdą.

Jak bardzo się myliłam! Zamiast być osobą, którą inni doceniają za szczerość, byłam wrednym bucem. To czy zrobię komuś przykrość albo ośmieszę go w oczach innych było dla mnie nieistotne. Najważniejsza była prawda.

Do dziś cenię szczerość. Jednak uważam, że trzeba umieć jej używać. Czytaj dalej

Czy warto próbować zmienić partnera?

Czy warto próbować zmienić partnera?

Są dwie szkoły tego, jak traktować partnera w związku. Jedni mówią, że nie można próbować zmienić drugiej osoby. Drudzy – że partnera trzeba sobie wychować.

Mi bliższe jest podejście pierwsze, choć uważam, że relacje w związku kształtują się na początku. Jeśli pragniemy zmiany – musi to nastąpić w pierwszych kilku lat tygodniach relacji. Później trudno jest wymusić na kimś przemianę.

Długo myślałam, że nie umiem żyć w zgodzie z własnymi wartościami. Bo przemyślenia swoje, a życie swoje. Gdy w grę wchodzą emocje, zdrowy rozsądek potrafi zniknąć. Dopiero niedawno dotarło do mnie, że można zmienić partnera bez zmieniania go. Taki związkowy paradoks. Czytaj dalej

Akceptuję cudze poglądy. Do czasu

Akceptuję cudze poglądy. Do czasu

Gdyby można było wybrać słowo-klucz dla dzisiejszych czasów, pewnie byłaby to „tolerancja”. Pewnie dlatego, że nigdy takie podejście nie było nam bliższe niż teraz. Akceptujemy cudze poglądy i to jest fajne. Szkoda, że czasem tylko w teorii.

Owszem – jest cała masa ludzi, którzy nienawidzą odmienności. Ale tych zawsze było sporo. Za to nacisk na tolerancję jest zdecydowanie za duży. A przecież gdzieś trzeba postawić granicę. Na przykład tam, gdzie ktoś mówi mi co mam myśleć. Czytaj dalej