Dlaczego zdecydowałam, że najpierw dziecko, a potem kariera?

Dlaczego zdecydowałam, że najpierw dziecko, a potem kariera?

Moja córka skończyła niedawno siedem miesięcy, a ja coraz częściej uświadamiam sobie, że powinnam zacząć kręcić się wokół pracy. Niestety – nie bardzo mam się czym pochwalić w CV. Mam 24 lata, nie skończyłam studiów, zamiast pracy mam dziecko, a moje doświadczenie zawodowe jest… zerowe. Bo nigdy nie pracowałam. Na tle moich rówieśniczek wyglądam jak prawdziwa ofiara losu. Czytaj dalej

Ile jest wart Twój czas?

Ile jest wart Twój czas?

Przydałby mi się nowy laptop. Auto dwa tygodnie po naprawach za pół tysiąca postanowiło całkiem odmówić posłuszeństwa. Chyba stwierdziło, że najwyższy czas udać się na cmentarz dla pojazdów mechanicznych. Nasza sytuacja finansowa wygląda jak w wielu polskich rodzinach: zero oszczędności, starcza na życie od pierwszego do pierwszego.

Jednak gdy mój mąż przyszedł i zaproponował, że może pracować trochę dłużej za całkiem fajną stawkę – powiedziałam nie.

Czytaj dalej

Co powiedziałabym młodszej wersji siebie?

Co powiedziałabym młodszej wersji siebie?

Dawno temu napisałam list od trzynastoletniej do dwudziestotrzyletniej siebie. Na swoje nieszczęście chciałam być trochę bardziej kreatywna, więc list gdzieś schowałam i zrobiłam mapę. Potem przeprowadziłam się z trzy razy, mapę zgubiłam, a gdzie list został wepchnięty – do dziś nie mam pojęcia.

Szkoda, bo pewnie nieźle bym się uśmiała, czytając to dzisiaj. Nawet nie mam pomysłu co mogło być w tym liście, bo w czasach nastoletnich w pamiętnikach pisałam tylko, że mam Plan – bez ujawniania szczegółów. Nie mam pojęcia dlaczego, pewnie obawiałam się, że ktoś go przeczyta.

Ale gdybym mogła napisać list i wysłać go przez tunel czasoprzestrzenny do trzynastoletniej siebie – wiedziałabym co napisać. I dziś się tym z Wami podzielę. Czytaj dalej

Już nie jestem szarą myszką!

Już nie jestem szarą myszką!

Przez wiele lat byłam szarą myszką. Nie miałam powodzenia u płci przeciwnej, ubierałam się jak chłopak, a nawiązywanie znajomości szło mi znacznie lepiej niż ich utrzymanie. Jak każda nastolatka – czułam się z tym źle. Marzyłam, że któregoś dnia nie będę mogła opędzić się od wielbicieli. Że nadejdzie taka chwila, w której poczuję się pewnie i kobieco. I udało mi się. Ale droga do osiągnięcia tego celu była kręta i wyboista. Czytaj dalej

Nie musisz, czyli co nieco o urojonej zazdrości

Nie musisz, czyli co nieco o urojonej zazdrości

Wielu ludziom zdarza się umniejszać osiągnięcia innych. Czy to szybkie odzyskanie sylwetki po ciąży, sukces finansowy, czy też udane życie rodzinne – nieważne. Zawsze jest jakiś powód, dla którego komuś się udało, a innym nie. Ani sukces, ani porażka nie jest zależna od nas. To wszystko okoliczności, fart, bycie w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. Ponoć wszystkie te rzeczy mówimy z zazdrości. A co, jeśli to nie jest jedyny powód? Czytaj dalej