Miłość to nie wszystko

Miłość to nie wszystko

Są dwa rodzaje związków, w których coś nie gra. Takie, w których brakuje miłości. I takie, w których miłości jest dużo, ale brakuje czegoś jeszcze. Paradoksalnie oba typy są skazane na rozpad. Pierwszy z oczywistych względów. Jednak przy drugim jest trudniej. No bo co z tego, że facet Cię nie szanuje albo Wasze wizje przyszłości się rozmijają? Przecież się kochacie! Wszystko inne można naprawić, prawda? No niestety nie. Bo miłość to nie wszystko.

Czytaj dalej

Szczerość to nie chamstwo

Szczerość to nie chamstwo

Kilka lat temu, gdy byłam jeszcze młoda i brakowało mi pokory, często powtarzałam zdanie „szczerość to nie chamstwo”. Wydawało mi się, że mogę każdemu walnąć po oczach prawym sierpowym jakiejś uwagi, pod warunkiem, że jest zgodna z prawdą.

Jak bardzo się myliłam! Zamiast być osobą, którą inni doceniają za szczerość, byłam wrednym bucem. To czy zrobię komuś przykrość albo ośmieszę go w oczach innych było dla mnie nieistotne. Najważniejsza była prawda.

Do dziś cenię szczerość. Jednak uważam, że trzeba umieć jej używać. Czytaj dalej

Czy warto próbować zmienić partnera?

Czy warto próbować zmienić partnera?

Są dwie szkoły tego, jak traktować partnera w związku. Jedni mówią, że nie można próbować zmienić drugiej osoby. Drudzy – że partnera trzeba sobie wychować.

Mi bliższe jest podejście pierwsze, choć uważam, że relacje w związku kształtują się na początku. Jeśli pragniemy zmiany – musi to nastąpić w pierwszych kilku lat tygodniach relacji. Później trudno jest wymusić na kimś przemianę.

Długo myślałam, że nie umiem żyć w zgodzie z własnymi wartościami. Bo przemyślenia swoje, a życie swoje. Gdy w grę wchodzą emocje, zdrowy rozsądek potrafi zniknąć. Dopiero niedawno dotarło do mnie, że można zmienić partnera bez zmieniania go. Taki związkowy paradoks. Czytaj dalej

Czy masz w sobie za dużo empatii?

Czy masz w sobie za dużo empatii?

Dawno, dawno temu, gdy chodziłam jeszcze do szkoły średniej, powiedziałam “tak” swojemu chłopakowi. Prawie od razu tego pożałowałam, bo czułam, że powinnam być zachwycona. A nie byłam. Za to miałam w sobie za dużo empatii, przez co nie potrafiłam powiedzieć „nie”. Ba! Ja nawet nie wiedziałam, że powinnam powiedzieć „nie”.

Zerwanie zaręczyn zajęło mi prawie dwa lata. Przez ten czas spokojnie każde z nas mogło na nowo ułożyć sobie życie. Niestety – wolałam tkwić w nieudanym związku, niż zawieść drugą osobę. W efekcie zawiodłam ją jeszcze bardziej. Czytaj dalej

Ile jestem winna innym?

Ile jestem winna innym?

Rok temu wpadłam na super pomysł na opowiadanie. Takie, jakie lubię najbardziej. Łamiące schematy, biorące na tapet popularne stwierdzenie i odwracające je do góry nogami. Zadające pytanie: „co by było gdyby?”.
Podzieliłam się tym pomysłem z bliską mi osobą. Wiecie, co usłyszałam? Że nie mam wystarczająco dużo doświadczenia życiowego, żeby móc napisać coś takiego.
Do dziś nawet nie zaczęłam tego pisać. Pomysł, jak wiele przed nim i po nim, wylądował w szufladzie. Myślę, że to jeden z powodów, dla których porzuciłam na dłużej pisanie fabularne. Czytaj dalej