Czy masz w sobie za dużo empatii?

Czy masz w sobie za dużo empatii?

Dawno, dawno temu, gdy chodziłam jeszcze do szkoły średniej, powiedziałam “tak” swojemu chłopakowi. Prawie od razu tego pożałowałam, bo czułam, że powinnam być zachwycona. A nie byłam. Za to miałam w sobie za dużo empatii, przez co nie potrafiłam powiedzieć „nie”. Ba! Ja nawet nie wiedziałam, że powinnam powiedzieć „nie”.

Zerwanie zaręczyn zajęło mi prawie dwa lata. Przez ten czas spokojnie każde z nas mogło na nowo ułożyć sobie życie. Niestety – wolałam tkwić w nieudanym związku, niż zawieść drugą osobę. W efekcie zawiodłam ją jeszcze bardziej. Czytaj dalej

Ile jestem winna innym?

Ile jestem winna innym?

Rok temu wpadłam na super pomysł na opowiadanie. Takie, jakie lubię najbardziej. Łamiące schematy, biorące na tapet popularne stwierdzenie i odwracające je do góry nogami. Zadające pytanie: „co by było gdyby?”.
Podzieliłam się tym pomysłem z bliską mi osobą. Wiecie, co usłyszałam? Że nie mam wystarczająco dużo doświadczenia życiowego, żeby móc napisać coś takiego.
Do dziś nawet nie zaczęłam tego pisać. Pomysł, jak wiele przed nim i po nim, wylądował w szufladzie. Myślę, że to jeden z powodów, dla których porzuciłam na dłużej pisanie fabularne. Czytaj dalej

7 sprawdzonych sposobów na to jak zbudować szczęśliwy związek.

jak zbudować szczęśliwy związek

Ostatnio gdzieś przeczytałam, że 95% małżeństw, w których partnerzy nie słuchają siebie nawzajem i nie umieją sobie odpuścić – kończy się rozwodem. Wydaje się więc, że recepta na to jak zbudować szczęśliwy związek jest prosta – wystarczy dużo rozmawiać i nauczyć się sztuki kompromisu.
Jednak to wcale nie jest takie łatwe. Zbudowanie szczęśliwego związku można porównać do powrotu do domu z mocno zakrapianej imprezy. Czasem przydałby się taki sznurek, po którym można trafić do celu. Dzisiaj to ja będę Twoim sznurkiem. Czytaj dalej

Jak to jest z tym szacunkiem? Komu się należy?

szacunek do starszych
Zawsze byłam zwolennikiem myślenia, że szacunek należy się drugiemu człowiekowi z automatu. Nie ma nic wspólnego z wiekiem, statusem majątkowym czy pracą, którą wykonuje.
Nic mnie jednak bardziej nie wkurza, niż ludzie, którzy mówią: „musisz mnie szanować, bo jestem starszy”. Mam taką cechę, chyba po babci, że jak ktoś mi mówi co mam robić, to ja automatycznie staję okoniem. Odechciewa mi się szanować kogoś, kto uważa to za mój obowiązek.

Czytaj dalej